O OlaM

Uwielbiam podróże. Bycie w drodze, kontakt z innymi kulturami. Ale także konfrontację z sobą samą, z moimi myślami, odczuciami, potrzebami. Czasem w nowym otoczeniu, w konfrontacji z nową sytuacją, do głosu dochodzą normalnie ukryte pokłady (pod)świadomości, skojarzenia, pomysły. Moja dewiza to "slow travelling".  Moje podróże nie składają się z listy miejsc do odhaczenia. To nie jest konkurs na zaliczenie jak największej ilości zabytków i "must see-ów". Czasem rezygnuję z jakiejś atrakcji na rzecz dobrej herbaty lub ciekawej rozmowy z kimś poznanym w podróży. Czasem zostaję dłużej w miejscu, które mnie zafascynowało. Wchłaniam atmosferę, rozkoszuję się małymi smaczkami, obserwuję. Nie podróżuję luksusowo, ale też nie obracam w ręku każdej złotówki (lub w moim przypadku raczej euro). Urlop to dla mnie czas odpoczynku od dwóch etatów (korpo i bycie mamą), więc chcę, aby był to też czas relaksu i dobrego samopoczucia. Wychodzę z założenia, że jeśli mam podróżować do miejsca za drogiego na mój budżet i odmawiac sobie na miejscu wszystkiego, to lepiej z takiej podróży zrezygnować i wybrać się gdzieś, gdzie nie będę musiała "dziadować". Co tu znajdziesz? Może znajdziesz tu inspiracje do Twojej następnej wyprawy... Do tego garstkę praktycznych porad dotyczących podróżowania, zwłaszcza podróżowania w pojedynkę jako kobieta i podróżowania z małym dzieckiem, informacje, co w moim przypadku się sprawdziło, a co nie. Czego tu nie znajdziesz? Precyzyjnych danych dotyczących cen, połączeń komunikacyjnych, przepisów wizowych. Takie dane bardzo szybko się dezaktualizują, więc najlepiej sprawdzać je na bieżąco z wiarygodnych źródeł (porządne przewodniki, strony rządowe, strony przewoźników). Wychodzę z założenia, że średniorozgarnięta osoba jest w stanie sobie dosyć szybko wyszukać aktualne informacje, a jeżeli nie, to cóż, może faktycznie lepiej jest wtedy wykupić zorganizowaną wycieczkę w biurze podróży.

Na miejsca, gotowi, start!

Witajcie na moim blogu o podróżach!

Trochę się tych podróży nazbierało, a czas ucieka, wspomnienia bledną… Ten blog powstał przede wszystkim, aby te piękne wspomnienia zatrzymać, „ocalić od zapomnienia”, jak to poeta powiedział. Trochę też z wygodnictwa, bo znajomi często proszą, aby poopowiadać i podzielić się wrażeniami, i teraz będę im mogła po prostu podesłać linka. A może przy okazji i Ty, drogi czytelniku, znajdziesz tu dla siebie inspirację do (pierwszej lub kolejnej) podróży, albo może chociaż kilka chwilek zapomnienia od szarej rzeczywistości…