O OlaM

Podróż to stan umysłu… Kocham podróże. Bycie w drodze, kontakt z innymi kulturami. Ale także konfrontację z sobą samą, z moimi myślami, odczuciami, potrzebami. Uwielbiam to, że w nowym otoczeniu, w spotkaniu z nową sytuacją, do głosu dochodzą normalnie ukryte pokłady (pod)świadomości, skojarzenia, pomysły. A po podróżach kocham wracać do domu. Do bycia mamą, żoną i zwykłą etatową pracownicą korpo. Moja dewiza to „slow travelling”. Moje podróże nie składają się z listy miejsc do odhaczenia, nie biorę udziału w konkursie na zaliczenie jak największej ilości zabytków i „must see-ów”. Czasem rezygnuję z jakiejś atrakcji na rzecz spokojnie wypitej dobrej herbaty lub ciekawej rozmowy z kimś poznanym w podróży. Wchłaniam atmosferę, rozkoszuję się małymi smaczkami, obserwuję. Rozgość się tutaj, droga czytelniczko i drogi czytelniku, i potowarzysz mi przez chwilkę w moich podróżach. Może znajdziesz tu inspiracje do Twojej następnej wyprawy, albo może chociaż chwilkę oddechu od codzienności… Do tego garstkę praktycznych porad dotyczących podróżowania, zwłaszcza podróżowania w pojedynkę jako kobieta i podróżowania z małym dzieckiem, informacje, co w moim przypadku się sprawdziło, a co nie. Każda podróż zostawia w nas ślady… Jeśli spodobał Ci się tutaj jakiś wpis lub masz pytania, to i Ty pozostaw tutaj ślad w postaci komentarza.

Malaga – gdzie zjeść, gdzie wypić: El Pimpi

W poszukiwaniu tradycyjnich smaczków trafiliśmy do Bodega El Pimpi na starym mieście. Bodega to miejsce gdzie przechowuje i serwuje się wino, a bodega El Pimpi to lokal przeuroczy, umiejscowiony w samym sercu starego miasta niedaleko Muzeum Picasso.

W El Pimpi można oczywiście napić się nie tylko dobrego wina z Malagi, ale też piwa i kawy (my właśnie na kawie tam byliśmy) i zjeść co nieco w postaci tapas. Zachwyciły nas pomieszczenia, w których ulokowana jest ta bodega, z latami historii udokumentowanymi przy pomocy zdjęć na ścianach, z beczkami podpisanymi przez VIPów, z pięknym wystrojem pełnym nawiązań do andaluzyjskiej kultury.

W El Pimpi można siedzieć w jednej z wielu sal wewnątrz budynku lub na tarasie z widokiem na Alcazabę.

Ten lokal tak mnie zachwycił, że napstrykałam się zdjęć jak szalona… no to niech sobie teraz wiszą w internetach…

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.

Malaga – gdzie zjeść: Teteria Palacio Nazari

W poszukiwaniu smaków arabskich zdecydowaliśmy się na obiad w Teteria Palacio Nazari na starym mieście. Teteria to miejsce, gdzie serwowana jest herbata, a konkretniej taka arabska odmiana herbaty: zielona herbata zaparzona razem ze świeżą miętą i z dużą ilością cukru.

Teteria Palacio Nazari ma ładny wystrój i obsługa była bardzo miła dla naszej córki – mała dostała w prezencie pięknie zdobiony długopis, który nosiła przez cały urlop przy sobie jak kosztowne trofeum.

Samo jedzenie nas nie zachwyciło, potrawy słabo doprawione, suche i mdłe w smaku. Napoje wszystkie bardzo słodzone, nawet owocowe smoothie z dodatkiem cukru. Nawet nie robiliśmy zdjęć, bo nie mieliśmy motywacji.

Ze względu na wystrój i centralne położenie na starym mieście można tutaj wpaść na herbatę, ale na więcej nie polecamy.

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.

Malaga – gdzie zjeść: Churros i czekolada w La Malagueña

Churrosy i gorąca czekolada to matka wszystkich grzechów dietetycznych, ale są tradycyjnym andaluzyjskim śniadaniem i przynajmniej raz zjeść je trzeba. Churros to krążki ciasta wyciskanego ze szprycy prosto do naczynia z wrzącą oliwą i smażone w ten sposób aż do zrumienienia  – w smaku przypominają nieco nasze pączki bez nadzienia. Podawane są albo z cukrem, albo z niesamowicie gęstą gorącą czekoladą, w której się je macza.

My jedliśmy churrosy w Maladze w bodajże trzech miejscach i najbardziej polecamy kawiarnię La Malagueña. Jakość churrosów i czekolady wszędzie była dosyć podobna, ale La Malagueña przekonała nas miłym wystrojem i przytulną atmosferą.

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.

Malaga – gdzie zjeść: restauracja Udon

Do restauracji Udon trafiliśmy z mieszanymi uczuciami, bo to sieciówka i zresztą jak to, japońskie jedzenie w Hiszpanii?? Czy to może być dobre??? No ale jak to często z dzieckiem bywa, pociecha zażądała jedzenia NATYCHMIAST i to najlepiej  ryżu, a Udon był akurat w pobliżu, a do tego ja byłam dosyć zziebnięta po długim moczeniu się w basenie, więc jakaś gorąca japońska zupa byłaby nie do pogardzenia – i zaryzykowaliśmy.

Jak to w podróżniczym życiu bywa, z małego przypadku rozwija się czasami wielka i namiętna miłość. I tak było w przypadku tej restauracji. Dość powiedzieć, że w ciągu tygodnia pobytu w Maladze jedliśmy w Udonie cztery razy i jest to jedna z najlepszych japońskich restauracji, w jakich do tej pory byliśmy. Sensacjonalny stosunek jakości do ceny, bardzo smaczne i kreatywnie podane dania, a serwowany tam ramen tampopo był najpyszniejszym ramenem, jaki jadłam do tej pory, wliczając w to obydwie moje wizyty w Japonii.

Polecamy z całego serca.

Później doczytaliśmy, że w pobliżu Malagi znajdują się wyśmienite łowiska ryb i najlepsze okazy są bezpośrednio samolotami transportowane do Japonii i trafiają tam do najlepszych restauracji. Dostępność świetnych ryb i owoców morza jest podstawą kuchni japońskiej i to jest jeden z powodów, dla których w Maladze powstało wiele lokali oferujących wyśmienite japońskie dania.

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.

Malaga – spacer po dzielnicy Soho

Nasz spacer po dzielnicy Soho był niestety bardzo krótki i od samego początku stał pod niezbyt szczęśliwą gwiazdą. Ja byłam głodna, dziecko zmęczone, a mąż nie za dobrze się tego wieczoru czuł. Właśnie zaczęliśmy poszukiwania jakiegoś przytulnego lokalu na kolację, kiedy tuż przed nami, dosłownie kilka metrów od nas, z balkonu wprost na chodnik spadła butelka od wina. Na balkonie nikogo nie było, więc to chyba gołąb lub podmuch wiatru strącił butelkę, którąś ktoś nieostrożnie postawił na samej krawędzi. To wydarzenie jakoś jednak zniechęciło nas do dalszego spaceru po Soho i postanowiliśmy się strategicznie ewakuować na Stare Miasto, gdzie mieliśmy już upatrzoną restauracyjkę, w której i tak mieliśmy zamiar zjeść w najbliższych dniach.

Ja tak sobie myślę, że co się odwlecze, to nie uciecze i że dobrze mieć jeszcze jakieś miejsca nie do końca obczajone, żeby był jakiś powód do powtórnego przyjazdu.

Tak więc tym razem tylko kilka fotek z obrzeża dzielnicy Soho, której zachodnią granicą jest rzeka Guadalmedina, a raczej latem tylko jej wyschnięte koryto. Aż dokładnie sprawdziłam na google maps, czy rzeczywiście jesteśmy w tym miejscu co trzeba, bo mapa pokazywała niebieską nitkę rzeki, a my staliśmy nad betonowym korytem. Potem doczytałam, że rzeka ta jest bardzo sezonalna, no a my właśnie trafiliśmy na sezon suchy. W trakcie takiego suchego sezonu koryto rzeki jest wykorzystywane m.in. do jeżdżenia na rowerze lub desce, gry w siatkówkę, no i oczywiście jako wielka galeria street artu.

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.

 

Panorama Malagi z diabelskiego młyna – Noria Mirador Princess

W poszukiwaniu pięknych widoków Malagi zdecydowaliśmy się też na przejażdżkę diabelskim młynem, który w Maladze nazywa się dumnie Noria Mirador Princess (mirador to „piękny widok”) i stoi na nadbrzeżu portowym.

Przejażdżka diabelskim kołem to dużo frajdy, zwłaszcza dla dzieci. Widoki były piękne, chociaż uważam, że koło stoi w trochę niefortunnym miejscu, a mianowicie tuż przy „technicznej” części portu, z parkingiem, jakimiś barakami i generalnie bardzo niereprezantycyjnymi widokami, przez co panorama miasta jednak trochę straciła na uroku. Dlatego dla fanów diabelskiego koła polecam, dla purystów estetycznych niekoniecznie. Stosunek jakości do ceny też jest nie do końca korzystny, więc jeśli ktoś podróżuje „budżetowo”, to są fajniejsze i tańsze miejsca na obejrzenie Malagi z góry.

 

To  są zapiski  z podróży do Andaluzji, która odbyła się w sierpniu 2018. Podóżowaliśmy indywidualnie. tutaj cała lista miejsc, które moim zdaniem warto zobaczyć w Maladze, a tutaj cały plan podróży po Andaluzji.

Wszystkie zamieszczone tutaj opinie o miejscach  i lokakalach wyrażają tylko moją opinię i nie były sponsorowane.